Pobieranie sadzonek filodendrona
Dodane przez admin dnia 20.02.2015 15:23
Rozmnażanie zdrowego filodendronu przez sadzonki (wegetatywnie) rozpoczynamy pod koniec lutego, a kończymy we wrześniu-październiku. Cięcie rośliny o uszkodzonych korzeniach, którą można uratować tylko w taki sposób, wykonujemy jak najszybciej po zauważeniu objawów choroby, gnicia itd.

Jeżeli filodendron jest w trakcie tworzenia nowego liścia, to czekamy do momentu, aż się otworzy, rozwinie, a tkanka odpowiednio zgrubieje, ale zanim kolejny liść zacznie wychodzić z okrywy. Poniżej, najlepszy moment dla pobrania sadzonek:



Do cięcia wybieramy miejsce na łodydze takie, aby znajdowało się ok. 2-3 cm powyżej łodyżek liściowych i oczka, z którego wyrośnie nowy pęd. Oczko powinno znajdować się możliwie na zewnątrz pędu, a nie do wewnątrz palika, jeśli filodendron jest prowadzony przy podpórce. Poniżej, jasnozielony obszar to oczko, z którego wyrośnie nowy pęd (będzie miał kształt zakrzywionego 'kła').



Część odcinana powinna mieć widoczne, zdrowe (nie zasuszone) korzenie powietrzne/czepne, które później wraz z rośliną wsuniemy do pojemnika z wodą. Korzeni nie uszkadzamy. Jeśli się nadłamią, odcinamy je do zdrowego miejsca. Usuwamy też katafile (okrywy łodyżek liściowych) i inne zaschnięte korzonki, które pozostawione w wodzie, zaczną gnić.
Dolna część pędu pod korzeniami powinna być dłuższa, tj. około 5-6 cm, ponieważ odcinek ten, poczynając od miejsca cięcia najczęściej zaczyna robić się miękki i gnić. Czasami trzeba go więc docinać w górę, aż do zdrowego miejsca.



Sadzonki umieszczamy w czystej wodzie, w nieprzeźroczystym pojemniku, aby nie tworzyły się glony. (Można je też umieścić w pojemnikach z wilgotnym mchem). Na początku wymieniamy wodę co 2-3 dni, bo odcięta część będzie nadal produkowała sok. Do pojemnika z wodą można dorzucić kilka małych (4-5 cm) kawałków węgla drzewnego (nienasączanego paliwami itp.). Co jakiś czas sprawdzamy stan odciętej łodygi i korzeni, aby zobaczyć czy zaczęły pojawiać się na ich wierzchołkach nowe przyrosty (białe, różowe/żółte, zależnie od odmiany filodendronu). Jeśli wszystko wskazuje na poprawny rozwój, można roślinę przesadzić do hydroponiki lub odpowiedniego, lekkiego podłoża (patrz: tu i tu). Gnijące części odcinamy do zdrowego miejsca, a części zdrowe przed przesadzeniem można zasypać miałem z węgla drzewnego, żeby się lepiej goiły.



Świeżo przesadzonych roślin nie podlewamy zbyt wiele, a tylko tyle, żeby ziemia całkowicie nie przeschła. Natomiast w pomieszczeniach o wysokiej temperaturze i suchym powietrzu, ważne jest utrzymanie wysokiej wilgotności powietrza wokół liści rośliny (taca z keramzytem, lub spryskiwanie miękką wodą). Młode korzenie mają same poszukać wilgoci w podłożu, aby się lepiej wykształciły (więcej przyrostów, dłuższe). Najczęściej przycinane w mieszkaniach to filodendrony pnące, które mają słaby system korzeniowy. Dzieje się tak, ponieważ ma on jedynie pobrać składniki pokarmowe i podtrzymać roślinę w podłożu do czasu, aż wykształci odpowiednio długi pęd i korzonki czepne, tak, aby roślina mogła zacząć przyczepiać się nimi do podpórki (w naturze - kory drzewa lub z braku podpory, rozrastać się wczepiając w podłoże) i stamtąd pobierać więcej pożywienia.

Świeżo przesadzonych roślin nie nawozimy przez okres co najmniej 3 tygodni do miesiąca czasu. Nowo posadzone sadzonki powinny przebywać w warunkach, w jakich uprawiano rośliny mateczne (pomijamy tu szklarnie, jeśli ktoś nie ma). W pomieszczeniu, w którym przebywają, nie może być zbytniego przewiewu, zimna, upałów, suchego powietrza, mocnego nasłonecznienia itp. niekorzystnych warunków, zaburzających proces transpiracji. W innym przypadku, liście sadzonek mogą zacząć więdnąć lub zasychać, a nowy liść nie pojawi się zbyt szybko, lub będzie zniekształcony. Niektóre odmiany, a zwłaszcza hybrydy rosną wolno (np. Ph. 'King of Spades'), więc trzeba im dać czas na wykształcenie bryły korzeniowej. Sadzonki pobrane jesienią i zimą rosną wolniej z powodu małej ilości światła.



Jeżeli łodyżki liściowe sadzonki ciętej są zbyt długie, możemy przywiązać je sznurkiem, przyciągając do pędu. Robimy pętle jak do podwiązywania pomidorów. Nieco dłuższy odcinek sznurka lub taśmy (średnica sznurka ok. 2-4mm, taśma nieco szersza; nie używamy drutu ani żyłek) składamy na pół i wyrównujemy na końcach. Następnie łodyżkę w połowie jej długości owijamy nieprzeciętą częścią sznurka i w taką pętle wsuwamy przeciwległe końce sznurka/taśmy. Lekko pociągamy, delikatnie zaciskamy i odcięte końcówki przywiązujemy do pędu (lub podpórki). Nie jest to może zbyt estetyczny sposób, ale przynajmniej liście rośliny nie będą rozpościerały się zbyt szeroko w pomieszczeniu.

Wygląd pędu w chwilę po przycięciu:



i to samo miejsce cięcia po 24h od momentu pobrania sadzonki (temp. otoczenia +20C, pomieszczenie lekko wietrzone w ciągu dnia, słoneczna pogoda):



Więcej informacji o uprawie rodzaju Philodendron znajdziesz tutaj.


Tekst i opracowanie: Katarzyna 'NINa' Górnisiewicz. Zdjęcia: z archiwum autorki. Kopiowanie, powielanie i reprodukcja powyższego tekstu i/lub autorskich zdjęć bez zezwolenia autorki jest zabroniona.