Die Warzau (2005)
Dodane przez NINa dnia 09.09.2007 21:58
[NINa, wywiad e-mail, 24.12.2005]
NINa: Ró¿nie mo¿na interpretowaæ nazwê Die Warzau. Ostatnio przeczyta³am, ¿e kto¶ próbowa³ to t³umaczyæ jako "Warszawa - brudna stolica Polski" :D Czy mo¿ecie sprecyzowaæ interpretacjê nazwy?
Jim Marcus: Mój dziadek czêsto opowiada³ mi o Drugiej Wojnie ¦wiatowej. By³ Rosyjskim ¯ydem i niemieckim jeñcem. Mo¿liwe, ¿e w koñcu sprawa skoñczy³a siê jego przymusowym wyjazdem i przyby³ do Ameryki, kiedy obozy zosta³y wyzwolone. Jedna z jego historii opowiada³a o Ma³ej Symfonii w Warszawie, skomponowanej przez dysydentów i ¯ydów. Z jego historii wynika³o, ¿e Symfoniê mo¿na by³o us³yszeæ noc±, aby uspokoiæ dzieci, które znalaz³y siê w samym centrum tego chaosu. Muzycy zapewne uciekliby, zanim esesmani zd±¿yliby ich aresztowaæ. To by³a taka opowie¶æ, któr± ciê¿ko zweryfikowaæ. Potem utwierdzi³em siê w przekonaniu, ¿e ta symfonia by³a jedn± z funkcji jak± spe³nia muzyka, i ogólnie wszystkie sztuki piêkne - uspokojenie udrêczonych i tak¿e vice versa - drêczenie uspokojonych. Zawsze próbowa³em sobie wyobraziæ jak esesmani czuliby siê s³ysz±c w nocy tak± muzykê. Przecie¿ broni³a godno¶ci cz³owieka w obliczu terroru i ca³ej tej wojennej brzydoty, a esesmani wiedz±c o tym, nie byliby w stanie jej zapobiec. Nawet gdyby próbowali odnalezæ muzyków, ci prawdopodobnie rozp³ynêliby siê w powietrzu niczym duchy. Strasznie mi siê podoba³a ta idea, wiêc razem z Vanem chcieli¶my odzwierciedliæ j± w tym, czym siê ówcze¶nie zajmowali¶my. Pocz±tkowo nazwali¶my siê "The Warzau Synfony", a potem nazwa siê ewoluowa³a. Zawsze najwa¿niejsze dla nas by³o to, ¿e wiedzieli¶my czego ta nazwa dotyczy. Nie mia³o dla nas znaczenia czy Symfonia naprawdê istnia³a i jakie by³y szczegó³y tej sprawy. Najbardziej znacz±ca by³a idea, ¿e muzyka mo¿e wyci±gaæ ludzi z opresji.

Mieli¶cie prawie dziesiêcioletna przerwê pomiêdzy wydaniem p³yt 'Engine' i 'Convenience'. Co robili¶cie przez tak d³ugi czas? Czy pojawi³a siê wtedy opcja aby raz na zawsze zakoñczyæ dzia³alno¶æ zespo³u?
My¶leli¶my, ¿e to ju¿ koniec. Byli¶my na prawdê pewni, ¿e nie nagramy wiêcej ¿adnego albumu, a¿ do czasu, kiedy zeszli¶my siê znowu, aby nagraæ 'Convenience'. Wtedy pracowali¶my oddzielnie nad ró¿nymi projektami. Ja gra³em z moim nowym zespo³em Everplastic, a tak¿e pracowa³em nad prawdziw± inicjatyw± anty-nikotynow± rozpropagowan± na szerok± skalê w USA. Van jest ¶wietnym producentem i pracowa³ z takimi wykonawcami jak Cajmere / Green Velvet nad utworami dla klubów. My¶lê, ¿e zapomnieli¶my jak dobrze by³o pracowaæ razem do czasu, a¿ spotkali¶my siê razem w studiu, by nagraæ utwór na potrzeby nowego projektu Vana - Eco-Hed. Raz jeszcze mogli¶my swobodnie pracowac ze sob±. W tamtym czasie przeprowadzili¶my rozmowê na temat mo¿liwej luki, która wytworzy³a siê z braku naszej obecno¶ci. Nigdy nie bêdê sugerowa³, ¿e ktokolwiek bardzo po¿±da naszej muzyki - nie mam a¿ tak wybuja³ej wyobrazni. Ale wygl±da³o na to, ¿e gdziekolwiek nie spojrzeæ, tam pojawia³y siê zespo³y opieraj±ce siê na religii, które by³y w odpowieni sposób promowane, kultywowa³y swója pracê i w jaki¶ sposób uparcie torowa³y sobie drogê do pop kultury. Jeste¶my teraz pewni, ¿e zespo³y pokroju Creed tworz± przekaz, który zawiera w sobie pos³uszeñstwo wobec woli boga. Zdali¶my sobie sprawê, ¿e powinni¶my staæ siê g³osem drugiej strony w ¶wiecie, w którym wychowanie ca³ych pokoleñ m³odych ludzi na podstawie przekazu o zarzuceniu rozs±dku na rzecz dogmatu, przynajmniej g³osu z drugiej strony.To co dostrzegamy obecnie w popkulturze, to rozwój jêzyka dogmatów. Ten jêzyk jest przera¿aj±cy, os³abiaj±cy rozs±dek i odpowiedzialne my¶lenie. Wydaje mi siê, ¿e tak jak wiele innych kapel, które istniej± by wspieraæ swoje przekonania religijne, nie mamy wyj¶cia i musimy popieraæ swój ateistyczny, jasny punkt widzenia. Dodatkowo, brakowa³o nam ¿arcia zakulisowego. Zazwyczaj dostawali¶my czekoladowe ciastka z orzechami.

Podoba mi siê design waszej strony www, a tak¿e strony Pulsebacka. Jest przejrzysty, szybko sie ³aduje, zawiera du¿o u¿ytecznych informacji, macie nawet bloga :) Kto jest twórc± tych stron?
Chyba ja, dziêkujê. W wolnym czasie bawiê siê w robienie stron www. Naprawdê jestem ideologicznie oddany sieci jako ¶rodkowi wspomagaj±cemu tworzenie wspólnej prawdy, jak równie¿ metodzie unifikacji odmiennych psychografii w jednym miejscu. Mo¿e to zabrzmi g³upio, kiedy projektujesz ma³a stronkê dla zespo³u, ale patrz±c pod k±tem jako¶ci, Internet jest krokiem naprzód w rozwoju rodzaju ludzkiego. Ostatnie wnioski wynikaj±ce z Wikipedii s± bardziej dok³adne ni¿ mo¿na by siê by³o spodziewaæ; s± wypadkow± rozmów na temat wa¿no¶ci gromadzonych informacji i grupowym zarz±dzaniem nimi. To jest podniecaj±cy czas w historii ludzko¶ci. I dobry czas na to, ¿eby znale¼æ nagich ludzi.

Wygl±da na to, ¿e jeste¶cie otwarci na wszekiego rodzaju twórcze dyskusje o prowokacyjnej tematyce i filozoficznych aspektach. Co powiecie na to, ¿e Amerykanie chc± zbudowaæ w Polsce os³ony przeciw-rakietowe, a rz±d Polski chce siê na to zgodziæ?
Je¶li chodzi o politykê, to nie ma odpowiedzi ca³kowicie klarownych odpowiedzi, na zasadzie - to jest czarne, a to jest bia³e. Sprawa zwi±zana z inicjatyw± zbudowania os³on przeciw-rakietowych te¿ do nich nale¿y. Takie odpowiedzi s± zwi±zane z istotnym rozdwojeniem siê pomiedzy dyplomacj±, a pewnego rodzaju barier± bronn±. Spodziewamy siê, ¿e takie ograniczenia dadz± nam bezpieczeñstwo, ale takie podej¶cie do sprawy w obliczu rozwoju technologii jest absurdem. Wynalazki technologiczne z regu³y zosta³y pobudzone przez konieczno¶æ wynik³± z potrzeby i przez takie w³a¶nie ograniczenia, pomijaj±c dyplomacjê, wszystko to tworzy rodzaj wêz³a, z ktorego pocz±tek bior± nowe kwestie w sprawach technologii. Dyplomacja jest niezale¿n± technologi±. Odpowiedz dyplomatyczna - to taka, która mo¿e stanowiæ podstawê polityki zagranicznej. My¶lê, ¿e to bêdzie odkryciem dwudziestego pierwszego wieku - jedyn± obron± przeciwko mno¿±cym siê wynalazkom ludzko¶ci i jej mo¿liwo¶ciom bêdzie przyjazñ i wsparcie.

Czy inne kraje powinny braæ Amerykê za przyk³ad (pod k±tem demokracji, stylu ¿ycia, prowadzenia interesów itp.) i próbowac wcielaæ takie pomys³y u siebie?
Je¶li byliby¶my w stanie stre¶ciæ Amerykê, to owszem, jest fantastyczn± ide±. Tak cudown± i potê¿n±, ¿e nie ma potrzeby roznosiæ jej z u¿yciem broni. Amerykañskie pomys³y, które s± warte na¶ladowania mog³yby siê szybciej rozpowszechniæ, gdyby¶my dali szansê im zaistnieæ. Aczkolwiek Ameryka nie jest NASZYM eksperymentem. Czêsto odnosi siê wra¿enie, ¿e Ameryka jest eksperymentem, w który zaanga¿owany jest ca³y ¶wiat. Wszystkie pañstwa przysy³aj± tu swoje rodziny.
Has³o, które pojawia siê w dyskusji na temat tego, kim jeste¶my brzmi: "Jeste¶my Ameryk± - twoje dzieci te¿ tu mieszkaj±." I to jest prawda, to jest w³a¶nie si³a tego
kraju. Bogactwo tego narodu wynika ze zró¿nicowania, jakkolwiek bogactwo to ma swoj± cenê. Mówimy o luksusach, na które pozwala dobrobyt, i o warunkach, które
nie spe³niaj± swoich funkcji. Na przyk³ad jednym z g³ównych luksusów bogatych pañstw jest produkcja wariactwa. Wkrótce bêdziemy musieli leczyæ ca³± populacjê.
Mo¿emy podejmowaæ wiele wyborów, mnóstwo z nich to wybory ³atwe, których dokonujemy codziennie. Ale oczywi¶cie ten eksperymet wymaga wiêcej obserwacji.
Osobi¶cie znienawidzi³bym kraj, który przyjmuje tak± politykê na ¶lepo i bez wnikliwej analizy.

Jeste¶cie za czy przeciwko karze ¶mierci?
Bardzo, bardzo przeciwko. W naszym szczególnym systemie nie ma w zasadzie ¿adnego prawa pozwalaj±cego rz±dowi na wykonywanie tej procedury. Ludzie mog±
zrzec siê wszystkich praw, jakie maj± na rzecz lokalnych w³adz. Je¶li my, jako spo³eczeñstwo, nie mamy jakiego¶ naturalnego prawa, nie mo¿emy siê go zrzec na rzecz jakiej¶ w³adzy. Nie mamy ¿adnego narodowego prawa, w ¿adnym uzasadnionym kontek¶cie, aby zabijaæ kogo¶, kto nie jest dla nas bezpo¶rednim zagro¿eniem. I dlatego rz±d te¿ nie ma tego prawa. Problem le¿y w prawie karnym ale tak¿e w funkcji kary ¶mierci. To czego nie widzimy, to uzasadniony wniosek. Nie mo¿na os±dzaæ winy i
niewinno¶ci w stopniu wymaganym przez t± permamentn± opcjê, a sama próba tego niewyobra¿alnie wiele kosztuje.
W tym samym czasie, utracili¶my zdolno¶æ do pracy z osob±, która stanê³a po bandyckiej stronie i pope³ni³a g³ówne przestêpstwo. Nie ma dla nich powodu dla którego nie mieliby kontynuowaæ nieprzyjemnego wniosku wynikaj±cego z pope³nienia przestêpstwa. Nie zyskujemy niczego poprzez pozwolenie pañstwu na zostanie morderc±. Przeciwnie, bardzo wiele tracimy.

Czy ko¶ció³ powinien byæ tylko i wy³±cznie organizacj± charytatywn±, czy powinien pobieraæ od ludzi pieni±dze i potem inwestowaæ je we w³asny rozwój [tak jak to ma
miejsce w Polsce ;)]?
Nie jestem odpowiednio wykwalifikowan± osob±, aby komentowaæ fakt co ko¶ció³ powinien, a czego nie. Kilka lat temu wys³a³em do papie¿a list licz±cy 1200 podpisów, w którym prosi³em go o rozwi±zanie ko¶cio³a katolickiego w imiê sprawiedliwo¶ci. Obecnie jeszcze bardziej popieram t± ideê. Inkwizycja, Krzy¿acy, prze¶ladowania Galileusza i w ogóle nauk ¶cis³ych, milcz±cy udzia³ ko¶cio³a w holokau¶cie i fakt, ¿e obecnie ko¶ció³ rzymsko-katolicki reprezentuje najwiêksz± w historii naszej planety, konspiracyjn± sieæ pedofilów. Wszystko to sugeruje, ¿e ko¶ció³ mo¿e zrobiæ tylko jedno, je¶li naprawdê ma interes w czynieniu sprawiedliwo¶ci. Je¿eli papie¿ by³by dobrym i rozs±dnym cz³owiekiem, który naprawdê widzia³by ró¿nicê pomiêdzy dobrem a z³em, pozwoli³by na to, ¿eby jego wstyd okry³ akcje, których udzia³em jest ko¶ció³ i zmotywowa³ go do przestrzegania swojej religii. W chwili obecnej ko¶ció³ obnosi siê ze swoim bogactwem ponad to, co jest uwa¿ane za dobro.

Jak wspominacie czasy, kiedy byli¶cie nastolatkami?
To ciekawe pytanie. Van i ja dorastalismy trochê inaczej. Patrz±c wstecz pamiêtamy, ¿e byli¶my na tych samych koncertach zanim siê poznali¶my. Widzieli¶my
koncerty Gary'ego Numana, Devo. Ciekawe jest te¿, ¿e mieli¶my miejsca w tych samych przedzia³ach sali. Fajnie jest pomy¶leæ, ¿e chodzili¶my tam, nie id±c tam razem.

Opowiedz mi proszê o projekcie Fuck 2257. Co jest celem tej akcji? Czy macie zamiar zrobiæ internetow± lub wystawiennicz± galeriê ze zdjêciami, które prawdopodobnie przysy³aj± wam ludzie w imiê tego projektu?
Prawo przechowywania zapisów - 2257 - to zbiór warunków, które skutecznie, poprzez wprowadzenie ograniczeñ, prawie niemo¿liwych lub groznych do wype³nienia sprawiaj±, ¿e nago¶æ w sieci jest nielegalna. Te warunki s± drastycznym pogwa³ceniem pierwszej nowelizacji naszego prawa i reprezentuj± atak naszego rz±du na prawa obywatelskie z u¿yciem "niekochanego po¶rednika" jako ofiary. Bardzo ciê¿ko jest zaprzêgn±æ ludzi w rozwój przemys³u pornograficznego - tak samo by³o w przypadku, kiedy zaatakowano magazyn 'Hustler' Larry'ego Flinta. Kiedy zgromadzimy wystarczaj±c± ilo¶æ takich nagich zdjêæ przys³anych przez fanów, to planujemy zrobiæ ich
galeriê. Zrobimy to w imiê pogwa³cenia prawa 2257, z³ego prawa, które powinno byæ ³amane.

Twoje nazwisko jest wymienione na p³ycie "Wither Blister Burn and Peel" grupy Stabbing Westward. Czym siê tam zajmowa³e¶?
Je¶li mam byæ szczery, to nie mogê ci powiedzieæ, po prostu nie pamiêtam. Zaprojektowa³em ich logo na t± p³ytê. Chris Hall, wokalista grupy gra³ u nas jako perkusista i instrumentalista podczas tras koncertowych. To ¶wietny facet, który w 1994 roku niefortunnie pad³ ofiar± katastrofy zwi±zanej z pseudonimem. Przeszli¶my przez mroczn± fazê nadawania ka¿demu naszemu wspó³pracownikowi nonsensownych nicków. Chris dosta³ od nas nicka "Bolt" [ang. "wy³adowanie energetyczne" - przyp.
NINa], który wydaje siê byæ nickiem jak najbardziej industrianym. Chris nigdy go nie lubi³. Szczerze mówi±c uciek³ przed prawdziw± tragedi±. Nasz koncertowy in¿ynier dzwiêku Paul Manno, niestety skoñczy³ u nas dostaj±c pseudonim "Mittens". [ang. "mittens" - dzieciêca, jednopalcowa rêkawiczka - przyp. NINa]. Ciê¿ko z tym ¿yæ. Je¿eli dostajesz takiego nicka to ju¿ na zawsze musisz pozostaæ Mittensem.

Remiksowali¶cie i produkowali¶cie wiele utworów. Z jakim muzykiem chcieliby¶cie wspó³pracowaæ na przysz³o¶æ?
My¶lê, ¿e mamy naprawdê ró¿norodny zmys³ oceniania muzyki. Uwielbiamy pracowaæ z nowymi wykonawcami, ale oczywi¶cie by³oby wspaniale pracowac z kapelami
pokroju White Stripes, które tak ma³o korzystaj± z technik komputerowych. Pisz± ¶wietne piosenki i by³oby fajnie popracowaæ trochê w ich ¶wiecie.

Die Warzau Official | Pulseback | DW at Myspace

[podziêkowania dla Vespera za t³umaczenie paru trudniejszych wyra¿eñ]

Zdjêcia z Internetu, wszelkie prawa nale¿± do ich autorów.